Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Rozdział 7

Witam, witam! ;D Coś udało mi się wycisnąć, więc wrzucam... Rozdział 7 Tak sobie myślę o tej „transfuzji”... czy to te potwory mnie czymś zatruły? Jeśli tak, to czym? Może było to w tym momencie kiedy pocięli moją skórę tymi długimi i ohydnymi pazurami? Dlaczego rodzice nie chcą mi nic powiedzieć? Ostatni raz spojrzałam na zegarek o godzinie szóstej dwanaście, gdy schodziłam ze stołu. Teraz jest siódma pięćdziesiąt... rodzice od tamtej pory krzątają się po domu to w jedną to w drugą stronę po naszemu. Siedząc na kanapie w salonie założyłam słuchawki i ciszej puściłam utwór Eluveitie, tak bym mogła słyszeć czy moi starsi coś mówią. Chwilę tak czekam i nic! Cisza! To przytłaczające uczucie... oni wiedzą, a ja nie mam pojęcia o co chodzi. Kilka szybkich skrzypnięć i wiatr powiał mi po twarzy. Mama się zatrzymała przy mnie. Czuję ją. Ładnie pachnie, ale nie przez perfumy ani feromony... tak trochę troską trąci. Spojrzałam na nią ściszając muzykę. - Janjario, ja z ojcem wychod...

Dodatek

Witam... Tak mi do głowy wpadło... Dodatek przeniosłam do; nine-cloud-of-haven.blogspot.com Jako; "Fenestram-Z życia na Ziemi" Do Miłego... Pozdrawiam! Wasza QK

Rozdział 6 :)

Tak, wiem! Wszyscy na to czekali... nawet ja!!! I oto jest... Rozdział 6 Zdezorientowana i wystraszona na śmierć wyskoczyłam z łóżka i zatrzymałam się na suficie. Wbiłam paznokcie w drewniane belki i szybko przeskoczyłam w kąt, nadal trzymając się ścian. Zaczęłam syczeć jak kot, któremu ktoś chce odebrać zdobycz. Wszystkie moje zęby okropnie mnie bolały, a język rozdwoił się jak u węża. Mój wzrok wodzi bardzo szybko po pomieszczeniu. Jakbym chciała dostrzec niewidzialne niebezpieczeństwo. - Janjario! Kochanie, zejdź proszę do nas... - wymówił z trwogą w głosie mój ojciec. - Leonard, nie lepiej zostawić ją samą? Dochodzi do siebie... nie widzisz? Jeszcze nad tym nie panuje... - odpowiedziała z kobiecą delikatnością Caroline. - Nie powinna być z tym sama, rozumiesz? - - Tak, wiem. Tylko, że może zrobić sobie krzywdę, więc... - nie dokończyła mama. - ...więc mamy zostawić ją sobie samej z tym natłokiem myśli i tą rozsadzającą siłą? - zapytał mężczyzna. Co s...