Rozdział 11
Witam bardzo serdecznie :) właśnie wstawiam nowy rozdzialik, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi tak długą nieobecność... Achh ten koniec roku szkolnego w LO Miłego czytania :D Rozdział 11 Miałam nadzieję, że ten list przybliży mi moją sytuację. Dupa! Nic z tego nie rozumiem. Kruk nadal siedzi na oparciu krzesła, lekko zerkając w moją stronę z zaciekawieniem. Podniosłam rękę, którą trzymam pusty krzyżyk i przybliżyłam go do twarzy. Chcę znaleźć jakiś napis, jakieś zadrapanie, jakąś wskazówkę... chyba raczej nic nie znajdę, bo przedmiot jest nieskazitelnie czysty. Caroline napisała, żebym spaliła list, ale jestem na to zbyt zmęczona psychicznie. Powoli się podniosłam i odłożyłam krzyżyk na nocny stolik. Wstałam podeszłam do szafy wmontowanej w ścianę. Otworzyłam ją, wyjęłam luźną listwę pod sufitem, a kartkę włożyłam do wentylacji tuż obok karteczek ze śniadania od rodziców. Zebrało się tu pełno kurzu. Obejrzałam jeszcze tylko kilka liścików i podświadomie się do siebie uśmiechn...