Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

Rozdział 5c

Siemka Wszystkim... To znowu ja z nowym rozdzialikiem. Cieszycie się? To fajnie! Mam prośbę, chciałabym wiedzieć co sądzicie o nowym blogu, więc zapraszam tu: nine-cloud-of-haven.blogspot.com Rozdział 5 c - - Miałem wielką nadzieję, że go pożresz... rozczarowałem się moja malutka. - - westchnął tajemniczo oślizgły głos. Ten ton przypomina mi posykiwanie węża. - - Dalej! Jedz! Czy nie ciągnie cie dachowcu do tego zimnego truchła?! Co? - - wypowiedział drugi z wielką siłą i gniewem w głosie. Zawył jakby był wilkiem... - Co się dzieje? Kim wy jesteście? - pytam zdezorientowana. Mój oddech przyspieszył, a serce zabiło mocniej. Przełknęłam głośno ślinę i w piersi zakłuło mnie tak mocno jakby nabił mnie ktoś na żelazny pręt. Nie mogę się ruszyć! W płucach zaczęło mi brakować coraz to więcej powietrza... duszę się. Jedną dłoń uniosłam do dekoltu koszuli nocnej i zacisnęłam ją w pięść. Po chwili osunęłam się na zakrwawione zwłoki bezwładnie jak bym sama umarła. - - Spójrzmy...

Rozdział 5b

Dobry wieczór. :) Kolejna część historii o Janjarii Jennifer Arcanum naszej Hybrydzie LeBee. Serdecznie zapraszam... ;D Rozdział 5 b Podniosłam wzrok. W tej chwili widzę martwy wyraz twarzy ofiary. Jego oczy jeszcze otwarte lecz puste i oczekujące nadchodzącego snu. Otwieram usta szykując się do ukąszenia. Zbliżyłam się do szyi mężczyzny, wdychając woń ulatującego z niego życia. Wargami już dotykam cieniutkiego naskórka. Oblizałam miejsce, w którym chcę wstrzyknąć neurotoksyczną wydzielinę. Człowiek się wzdrygnął, a przez moje ciało przeszedł gorący dreszcz podniecenia. Patrząc na pulsującą żyłę, słyszę jak rozsuwa wargi by wypowiedzieć ostatnie zdanie zanim poderżnę mu gardło. Nabiera oddech. Jego gardło zaświszczało przy tej czynności. W moich uszach chwila ciszy dłużyła się godzinami zanim zaczął mówić. - Appolyon! - powiedział i poczułam jego blaknące spojrzenie na sobie. Jedną ręką przekręciłam jego głowę tak, by skóra była naciągnięta, żebym nie musiała...

Rozdział 5a

Witam Was bardzo serdecznie. Przepraszam, że nie wyrobiłam się w czasie. Złapało mnie zapalenie zatok, gardła i oskrzeli, więc nie miałam nawet siły, żeby życzyć Wam choćby zdrowia i szczęścia w Nowym Roku... ;( Bardzo mi z tego powodu głupio. Tym razem zamierzam to nadrobić. Trzy dni pod rząd zamierzam dodawać wam nowe notki... :D A oto pierwsza  Rozdział 5 a Nie mogę zasnąć. Zegarek wskazuje godzinę trzecią piętnaście. Niedziela dwudziesty dziewiąty kwietnia. Szlag! Moje sześćsetne urodziny. Zgodnie z prawami Harsów jestem już pełnoletnia. Tak, ja Jennifer Arcanum, zwykła nastolatka i niezwykłe stworzenie kończę sześćset lat swojego niezwykłego, ale nudnego życia. „ Najwyższa pora poznać należącą do mojej rodziny przeszłość. Mam tyle pytań dotyczących naszej kultury i zwyczajów oraz historii, że nie wiem od czego zacząć.” Podniosłam się i usiadłam na łóżku. Nagle słyszę, że ktoś kombinuje przy zamku do wejścia. Trzask sprężyny i szczęk naciskanej klam...