Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Rozdział 10b

Witam, witam! Wiem, że bywa was tu bardzo niewiele, ale mam nadzieję, że to się zmieni :) Rozdział 10b - Słuchaj no, czemu moi rodzice mieliby przysłać do mnie ciebie? Bądźmy szczerzy rzucasz się w oczy, a w tym miasteczku jest wiele harsów. - powiedziałam. - Jennifer, twoi rodzice mi ufają, dlatego tu jestem. Poza tym potrafię się dobrze zamaskować. - Ale ty wcale nie śmierdzisz jak hars, nawet nie czuję miodowego zapachu kamuflującego. - Właśnie. To jest najlepsze! Wymyślił to twój ojciec. - Co? Mój ojciec? Czego użył? - pytam zaintrygowana. - Z tego co pamiętam to powiedział, że twoja krew niweluje ten zapach na jakiś czas... - Zaraz! Co?! - uniosłam się ze zdziwienia. - Spokojnie, nie będziemy wypruwać ci żył. Biotechnologia jest sprawniejsza w takich sprawach. - dodał Lasota pół żartem, a jego kąciki ust lekko się uniosły. - Co oni wyprawiają? Dobra, nie ważne. Przynajmniej działa. - Bardzo dobrze działa... Jesteśmy teraz zapachowo niewidzialni. - odpow...