Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Rozdział 10a

Cześć! Tym razem postarałam się dodać coś wcześnej jakby się ktoś niecierpliwił... Więc proszę Was bardzo ---> oto i jest ;D Rozdział 10a - Jennifer. Dziękuję Ci za uratowanie mojego życia. Pewnie bym się bez twojej pomocy wykrwawiła. Dzięki. - zawołała za mną Sara. Złapałam ręką za łuk drzwi wyjściowych i zacisnęłam na nim mocno dłoń. Usta wykrzywiam w uśmiechu smutku. Podnoszę wzrok, a nad drzwiami wisi krzyżyk. Przekraczam próg, zamykam za sobą drzwi, a moje oczy wypełniają łzy, gorące i ogromne jak wody wodospadu. W momencie, gdy jedna spłynęła po policzku i skapnęła mi pod nogi rozpętała się ulewa. - Boże, gdzie jesteś, gdy dzieją się takie rzeczy niewinnym ludziom?! - krzyknęłam. Na ulicy słychać było jedynie jak krople deszczu rozbijają się o jezdnie i chodniki, ale mój krzyk słyszał kruk. Zatrzepotał skrzydłami. Chwilę jeszcze stałam pod domem Andersonów razem z krukiem, który wciąż tam był, tylko tym razem na dachu. Moknął jak ja. Wgapialiśmy się w siebie. J...

Rozdział 9b

Znów tak długo zanim coś napisałam... wszystkich przepraszam, ale Liceum zobowiązuje ;) Swoją drogą to dużo was ostatnio nie bywa, wolałabym więcej komentarzy lecz nic na siłę prawda? Miłego czytania Tygryski :D Rozdział 9b Przekroczyłyśmy leżącego chłopaka i sprawdzamy czy z dziećmi wszystko w porządku. Na zewnątrz po usłyszeniu awantury wszelkie odgłosy ucichły, a ludzie zniknęli chowając się w swoich lichych domach. - Nie odkrywajcie oczu bez względu... - świst przerwał dziewczynie, a głuchy odgłos zakłócił jej oddech. Padła na ziemię i dookoła nikogo nie było oprócz dzieci i nas obu. Z jej ciała wydobywa się aromatyczny zapach, a drewniana podłoga rozpływa się w szkarłacie krwi. Nasze oddechu zmieniły tempo. Mój przyspieszył, jej jest nierównomierny. Zamarłam. To miał być koniec jakichkolwiek kłopotów! Tu miałam zacząć od zera!! Tu miałam z rodzicami rozkręcić nowe życie! Tu miałam je na nowo pokochać... a tylko buduje wokół siebie grubszy mur i kopię głębszą prze...