Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Rozdział 8

Witam serdecznie po jakże długim braku jakichkolwiek możliwości i czasu...  Nareszcie! W końcu udało mi się odnaleźć wenę (została porwana) i wycisnęłam z niej kolejny piękny rozdzialik. :) Miłego czytania Rozdział 8             Rodzice wyruszyli szukać uciekiniera ze wczoraj około godziny ósmej dwadzieścia. Od tamtej pory myślę czy kogoś już znaleźli, czy może ktoś znalazł ich. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po dobrej myśli. Właśnie drukuję ostatnie strony wypracowania na biologię. Notatki podzieliłam na trzy części. Jedna dla mnie, druga dla Madlen, a trzecia dla Joe'go. Papier wzięłam do ręki, zaniosłam go do kuchni i odłożyłam na stół. Wczoraj nie bardzo wiedzieliśmy co zrobić z tą nieprzytomną dwójką. Ale ułożyliśmy plan. Moi rodzice zanieśli Joe'go do domu zaraz po incydencie na ulicy, wcześniej nalewając mu jakiegoś czerwonego płynu do ust.         Przeszłam do lodówki by wyjąć dwa jajka i warzywa. Otworzył...