Rozdział 4
Witam, Witam i o zdrówko pytam! Jak się macie, internauci? U mnie spoko, jakoś żyje i udało mi się coś napisać... ...patrzcie :) Rozdział 4 Siedzę w kuchni sama, przy stoliku zwrócona w stronę okien i blatów. Spojrzałam na zegarek nad łukiem przejścia – dochodzi dwunasta. Dobrze, że to sobota! Rozmyślając o zdarzeniach z poprzedniego wieczoru jem surowego kurczaka na zmianę z mielonką. Nazwali mnie „kundlem”? „Mieszańcem”? Mam zepsutą krew...! No, nie wierzę, taki śmieć śmiał mnie tak nazwać! Ale dostał to, na co zasłużył, zresztą nie tylko on. Ciekawi mnie fakt tych sztyletów. Naprawdę nie mam poj...