Rozdział 9a
Witam, witam, witam... Tak, wiem koleiną notkę obiecałam wcześniej, ale nie miałam jak. Liceum zobowiązuje ... ;( (Queen, nie sraj ogniem...) ale już napisałam i wstawiam ;D Miłego czytania Rozdział 9a Madlen wyszła około godziny dwunastej do domu. Jak doszła to do mnie zadzwoniła i powiedziała, że jej ojciec nawet się na nią nie złościł. Domyśliłam się, że mój tato majstrował coś przy wspomnieniach Pana Rownella. W każdym razie postanowiłam pójść zobaczyć co jest z Joe. Jak się czuje? Czy aby na pewno niczego nie pamięta. Tak, więc zrobiłam. Wyszłam z domu zamknęłam porządnie drzwi i ruszyłam przed siebie. Tak trafiamy do miejsca, w którym się teraz znajduję, w nie za ciekawym położeniu i sytuacji. A dokładnie? Jestem w mieszkaniu Sary Anderson. To moja rówieśniczka z równoległej klasy IF. Siedzimy na dwóch krzesłach plecami do si...